W Rudnie w XVI w. funkcjonowała prawdopodobnie dojść liczna społeczność prawosławna. Centrum administracji kościelnej dla jej mieszkańców początkowo stanowiła zapewne wieś Wohyń, w której znajdowała się cerkiew parafialna. Szybko jednak powstałe w końcu lat trzydziestych XVI w. Rudno przewidziano na siedzibę nowej świątyni. Na mocy przywileju króla Zygmunta II Augusta z 15 lutego 1550 r. zatwierdzona została decyzja Mikołaja Radziwiłła, starosty brzeskiego, o wybudowaniu w Rudnie cerkwi pw. Św. Spasa – Przemienienia Pańskiego. Inicjatorem tego przedsięwzięcia był Martyn Lewonowicz, pop wohyński, który następnie stał się także pierwszym parochem w Rudnie [Gil 2005, 32]. Jednocześnie ustalono uposażenie popa, które stanowiły wyłączone ze wsi trzy włóki ziemi [AGAD, ML 213, 745-746]. Cerkiew w Rudnie administracyjnie należała do diecezji brzeskiej [APL, ChKGK, sygn. 101, k. 203v].
Od 1596 r. cerkiew tutejsza, podobnie jak świątynia w Wohyniu została przekształcona w cerkiew unicką, co wiązało się z przyjęciem przez miejscową społeczność prawosławną unii brzeskiej. W 1690 r. prezbiter unicki z cerkwi w Rudnie uiścił podatek podymny [ML. Rejestry podymnego 2000, 97]. Z zapisów wizytacji generalnych wynika, że w XVIII w. świątynia była obiektem drewnianym. W 1726 r. kapłanem w miejscowej cerkwi pozostawał Korneli Żypowski [APL, ChKGK, sygn. 101, k. 203v]. W 1789 r. był nim z kolei Justyn Żypowski. Uposażenie cerkwi unickiej pozostawało natomiast niezmienne [Buczyło 2019, 101].
Rudno, mimo dominacji ludności prawosławnej, a następnie unickiej, miało charakter wielowyznaniowy. Na pewno przynajmniej w początku XVIII w. funkcjonowali tutaj także Żydzi. Wiadomo, że w maju 1717 r. jako bliżej nieokreślony arendarz w Rudnie występował niejaki Żyd Szyja [APL, KGL RMO, sygn. 212, k. 150].
Parafia unicka
W przywileju z 15 lutego 1550 r. Zygmunt August zatwierdził wcześniejszą decyzję starosty brzeskiego Mikołaja Radziwiłła zezwalającą na wybudowanie w podwohyńskim Rudnie cerkwi pod wezwaniem Św. Spasa (Przemienienia Pańskiego). W 1818 r., została zbudowana drewniana świątynia. Pomimo ogłoszenia likwidacji Kościoła greckokatolickiego i przekształcenia parafii unickich w prawosławne (1875), to parafianie 10 parafii w dekanacie radzyńskim, a w tym i rudniańskiej, odmówili przyjęcia prawosławia. Po przejęciu świątyni przez rosyjską Cerkiew prawosławną poddano ją remontowi generalnemu w 1881 r. W składzie parafii funkcjonowała cerkiew (przekształcona z kaplicy cmentarnej) pw. Narodzenia Jana Chrzciciela.
Od 1890 r. we wsi Derewiczna działała drewniana kaplica pw. św. Cyryla i Metodego, zbudowana za środki parafian. Przy świątyni funkcjonowała murowana plebania. Obsada cerkwi mogła korzystać także z budynków gospodarczych. Większość z nich zostało przebudowanych na początku XX w. Cerkiew w Rudnie była jedną z najlepiej uposażonych świątyń w dekanacie radzyńskim. Było to przede wszystkim konsekwencją nadań królewskich z XVI i XVII w. Wykaz nieruchomości informuje, że cerkiew Rudnie posiadała 117 dziesięcin i 2180 sążni gruntów. Przeszło 75% tego areału była na początku XX w. wydzierżawiana była za 600 rubli rocznie. Pozostałe grunty były uprawiane przez proboszcza i psalmistę. Obaj wymienieni korzystali również z serwitutów. Każdego roku pozyskiwano 104 wozy drewna opałowego z lasów majątku Wohyń.
Ponadto posiadano możliwość wypasu bydła na łąkach leśnych. Społeczność parafialna była pochodzenia chłopskiego. Poza Rudnem, duża grupa reprezentowała wieś Dererwiczna. Również i tutaj większość osób nie zaakceptowała faktu likwidacji Kościoła unickiego. O słabym przywiązaniu do rosyjskiej Cerkwi prawosławnej świadczą efekty ogłoszenia ukazu tolerancyjnego w 1905 r. Liczba parafian zmniejszyła się o przeszło 90%.
Proboszczowie parafii Rudno:
W 1811 r. Jakub Żypowski, po zejściu ojca swego Justyna, prosił o instalację na parafii Rudno w dobrach narodowych leżącą w kluczu wohyńskim, departamencie siedleckim i powiecie radzyńskim.
Pleban w Rudnie Jakub Żypowski, zm. w 1822 r. Jego syn Jan Żypowski starał się o posadę po ojcu. Zamoyski otrzymał skargi włościan z wsi należących do beneficjum Rudna. Zarzuty potwierdzili „sołtysi i starsi do bractwa teyże parafii należący, iż za życia jeszcze nieboszczyka swego ojca dopuszczał się w sposobie exekucyi wybierania po wsiach od włościan pieniędzy, zboża, robocizn itp. rzeczy, za modlitwy odbywane przez oyca, które z obowiązku bez żadnej daniny były odprawiane, być winny.” Zamoyski wybrał na proboszcza ks. Łazurkiewicza, parocha z Krzeszowa, o czym pisał z Warszawy 23 II 1823 r.
We wsi Rudno, przy obecności miejscowego wójta (gmina Planta) i włościan, konsystorz przeprowadził wizję lokalną z przesłuchaniem Żypowskiego: „Parafia Rudno należała do Chwedora Chwedorowicza Wysockiego przeszła w linii żeńskiej na Żypowskich, czyli od roku 1640 za panowania Władysława IV podług nadanego tey cerkwi i imieniowi i tu okazanego przywileju, prawem następstwa, i tym przywilejem nadanym, aż dotąd parochie te tu utrzymywali.” „Szpital w połowie przybudowany o dwóch izbach, w sadku lamus i spichlerz, obór dwie, stajen dwie, wozowniów dwie i chlewy, stary browarek, wołownia, zabudowanie gospodarskie w kwadrat z zamknięciem: stodół cztery po jednym klepisku, szpichlerz z stodołą o jednem klepisku, i zapolu, obora, stajen dwie, studnia, sadzawka, ogrodzenie”.
Jakub Żypowski w czasie budowania nowej cerkwi przyłożył się ze swego do tejże, zwożąc drzewo na budowle swemi furami, następnie żywiąc przez lat trzy na swoim stole budowniczego, maystra, cieśle też budującego i wreszcie tegoż maystra opłaciwszy za takową robotę w ilości 30 czerwonych złotych, która sama tylko należność w tymże samym”. W 1826 r. wpłynęły kolejne skargi na Żypowskiego, ponieważ parafianie „doświadczali nadzwyczajnego uciążenia od lat 3” – ściągał nadzwyczajne opłaty za chrzty, śluby i pogrzeby, od spowiedzi wielkanocnej, za wizytę u chorego, za poświęcenie chleba na Wielkanoc i zielone świątki, „trzy razy w roku chodzi nieproszony z modlitwą i na Boże narodzenie”. Parafianie prosili komisję rządową o odwołanie proboszcza. Nie żądali kary, ale zmiany duchownego. Podpisali: sołtys Jakub Bobruk, Hruć Lubczuk, Iwan Bobruk, Iwan Denisiuk. Komisja rządowa wezwała biskupa do rozpoznania zarzutów i nałożenia kary.
Wójt gminy Wohyń napisał do komisji o obelgach przez Żypowskiego wobec ks. Krasuskiego (proboszcza parafii katolickiej w Komarówce) i obrazie obrządków religijnych: „Dnia 8 czerwca rb. Hapa Łukaszukówna bezmężna służąca u szynkarza we wsi Wiskach do gminy Wohyn należącej będąca obrządku grecko unickiego, urodzoną z siebie i ojca obrządku łacińskiego (ze wsi Brzozowy Kąt) córkę kazał ochrzcić w właściwym parafialnym kościele obrządku łacińskiego w Komarówce, wedle własnego lub ojca dziecięcia życzenia, i po odbyciu obrządku chrztu do aktu cywilnego przez proboszcza komorowskiego xa Krasuskiego zapisane zostało. W kilka tygodni po tym, bo pod 27m x. Żypowski administrator parafii Rudnieńskiej, do której mieszkańcy wsi Wisek obrządku grecko katolickiego należą, donosi woytowi gminy, że to dziecko nie jest chrzczone, na roskaz woyta sołtys miejscowy stawi się do xa Żypowskiego z matką dziecięcia 5o Lipca i opowiada rzecz jak się ma.
Naówczas dopiero x Żypowski nie szczędząc obelg słownych przeciwko xu obrządku łacińskiego Krasuskiemiu oświadcza ciemnym włościanom, że chrzest ten jest nieważny, bo bez bierzmowania odbyty i strofuje ich zobrazą obrządku, jak to zaskarżenie xa Krasuskiego i zeznanie włościan protokolarne pod obowiązkiem wykonania przysięgi czynione przekonywają.” [APL, ChKGK, sygn. 1145].
Ostatecznie Zamoyski oddał parafię Rudno Janowi Szulakiewiczowi. Postępek ten przymusił Jana Żypowskiego do skargi do cara – otrzymał w 1834 r. potwierdzenie praw Żypowskich do parafii Rudno.
Jan Szulakiewicz ur. 5 III 1802 r. zm. 19 IX 1863 r., syn popa z Różanki, ukończył szkołę w Białej i seminarium duchowne w Chełmie (1823 r.). W 1824 r. wstąpił na wydział teologiczny Uniwersytetu Warszawskiego i w 1827 r. otrzymał stopień magistra teologii. W 1828 r. otrzymał święcenia kapłańskie i pełnił obowiązki administratora parafii w Rudnie a w 1830 roku otrzymał od Zamoyskiego prezentę, od biskupa zaś instytucję na tę parafię. Od 1833 r. był też wicedziekanem i egzaminatorem wisznickim. Od 1837 r. – dziekan, od 1843 r. kanonik honorowy katedry chełmskiej. Pochowany w Rudnie [ChKGK, sygn. 1044].
Po nim był jego syn Michał wygnany przez Żypowskiego. Andrzej Żypowski, ukończył szkołę w Białej, gimnazjum siedleckie i seminarium duchowne chełmskie, proboszcz, kooperator w Kolembrodach od 1851 r. potem administrator parafii Parczew a od 1853 Wytyczno i Wołoskawola , od 1855 wikariusz Międzyrzeca Starego, od 1857 administrator parafii Kolembrody (w 1858 prezenta i instytucja).
Starał się o odzyskanie beneficjum rudnieńskiego: „Na mocy przywilejów dawnych królów a mianowicie Władysława IV, Jana Kazimierza, Augusta II i Stanisława Augusta, familia Żypowskich miała prawo do posiadania wiecznemi czasy beneficjum r.g. w Rudnie i wskutek tych przywilejów wspomniona familia była w ciągłym i nieprzerwanym posiadaniu tego probostwa aż do czasu, w którym dobra Planta przeszły na własność prywatną JW. Ordynata Zamojskiego, któren pomimo wzmiankowanych przywilejów, wydał prezentę xiędzu Janowi Szulakiewiczowi.
Czyn ten pogwałcający prawa i nadania królewskie, wywołał ze strony xiędza Jana Żypowskiego memoriał do tronu, na którą otrzymał odpowiedź objaśnioną przez reskrypt JW. Sekretarza stanu przy radzie Administracyjnej z d. 25 lutego 1834 r. n-ro 25089 tu w kopii dołączający się. Wedle tego reskryptu nie tylko familii Żypowskich nieodsądzono ni od posiadania probostwa Rudna, lecz owszem przyznao i utwoierdzono dla nich to prawo, a nawet upoważniono po ustąpieniu lub zejściu z tego śwuata xiędza jana szulakiewicza do zapisania takowego do księgi wieczystej dóbr Wohynia przeciw ówczesnym właścicielom tych dóbr, jakoż w dniu 7 grudnia r.b. podpisany ujawnił takowe prawa hipotecznie i zyskał ich zatwierdzenie jak to przekonywa dołączone tu świadectwo pisarza kancellaryi ziemiańskiej guberni lubelskiej w Siedlcach.”
Władze jednak widziały sprawę inaczej: „… gdy jednakże xiądz Jan Żypowski wskutku własnych przewinień wyrokiem konsystorskim od probostwa oddalony został i takowe obecnie nie wykonuje gdyż xiądz Szulakiewicz jeszcze w roku 1829 i prezentę od kolatora i instytucję kanoniczną od władzy dyecezyalnej przez rząd uzyskał, przeto ani on, ani jego brat chociażby należycie był ukwalifikowany w żaden sposób na teraz na rzeczone probostwo instytuowanym być nie może. Na później jednak, po zejściu lub ustąpieniu teraźniejszego beneficjenta, utrzymanie prawa pierwszeństwa do kandydacyi na probostwo w Rudnie i Wohyniu dla familii Żypowskich zależy od nich samych, zapewnić sobie mogą prawo to i przeniesienie go do księgi wieczystej dóbr Wohyń, przeciw teraźniejszego dóbr tych właścicielowi.”
Gubernator siedlecki Gromeka, 19 XII 1868 r. do biskupa chełmskiego: „Proboszcz w Rudnie Andrzej Żypowski był odsunięty od probostwa w Rudnie za nieskuteczne uspokojenie wzburzonych parafian, wprowadzał dokładnie rozporządzenia co doprowadziło do protestów. To jednak wątpliwe: będąc zięciem busiewskiego duchownego Grzegorza Wasilewskiego sprawiedliwie uważanego za ostoję propolskie części podlaskiego unickiego duchowieństwa, Żypowski dlatego wzbudził przeciwko sobie niezadowolenie parafian, że przez długi czas, żarliwie rozprzestrzeniał w swojej parafii różańce i inne łacińskie wpływy, robił opozycję rządowi a potem kiedy rząd użył środków zdecydowanych, zostawił parafian bez żadnego kierownictwa, na działanie rozwijających się dążeń, staraj\ac się jednocześnie zarówno przed rządem, jak i przed ludem pokazać się jako nie uczestniczący w niczym. Jednak charakter działalności Żypowskiego zarysowują następujące oficjalne informacje.
Znajdujące się w sprawach mojej kancelarii. W 1866 r., gdy duchowieństwo unickie powierzonej mi guberni wystąpiło z pisemnym protestem przeciwko wyznaczeniu przewodniczącym konsystorii chełmskiej arcyprezbitera Wojcickiego, duchowny Żypowski, po przeprowadzonemu w tym przedmiocie formalnemu śledztwu, okazał się głównym winnym tego przestępczego ruchu, za co poddany został z polecenia namiestnika najpierw zamknięciu w więzieniu a potem uległ przeniesieniu na mniejszą parafię.
O takim przeniesieniu, zgodnie z wolą namiestnika, zrobione było już konsystorii rozporządzenie, ale biorąc pod uwagę wspomnianego Żypowskiego skruchę i i podaną mnie od niego notę oraz ponadto słowo honoru bezwarunkowo działać w zgodzie z polityką władz, ja wnioskowałem przez jego światłością o pozostawieniu tego duchownego na rudniańskiej parafii, na co i nastąpiło pozwolenie. Jednak po przybyciu do Rudna, kiedy rozruchy były tam kontynuowane w postaci znaczących nieporządków i parafia ta stała się centrum najoporniejszej opozycji przeciwko rozporządzeniom konsystorii o oczyszczeniu obrządku unickiego od łacińskich wpływów, duchowny Żypowski, wbrew swojej obietnicy, wykazał brak działań w uspokojeniu swoich parafian, a przeciwnie tajnie podburzał ich do nieporządków, które ucichły nieco dzięki podjętym przez władze administracyjne energicznym środkom.
Następnie, kiedy w parafiach radzyńskiego powiatu Przegalinach, Kolembrodach i Gęsi odnowiły się śpiewy różańców, przy czym przeprowadzone w Kolembrodach śledztwo wykazało, że Andrzej Żypowski, będąc w kolembrodzkiej parafii proboszczem, jak zeznali parafianie i obecny proboszcz parafii rodzony brat tego ostatniego Tomasz Żypowski, pierwszy wprowadził tam różańce, na pamiątkę czego postawił krzyż i nie dopuszczał do spowiedzi i komunii świętej tych z parafian, którzy nie chcieli zapisać się do towarzystwa różańcowego, to przykład wyżej wspomnianych parafii posłużył do odnowienia nieporządków także we wsi Rudno. Kiedy zaś do przerwania takowych władze znowu zmuszone były sięgnąć po bardziej surowe środki, Żypowski, celem uniknięcia odpowiedzialności, próbował uspokajać parafian, ale działając nie z przekonania, znalazł się w tym położeniu, że jego środki perswazji nie tylko pozostały nieskutecznymi, ale ściągnęły na niego ze strony parafian niezadowolenie i podejrzenie, że to jakoby on zdradził ich wiarę i zaczął działać w jedności z rządem.
Widząc nieszczerość działań duchownego Żypowskiego, a także oświadczoną przez niego samego niezdolność do uspokojenia parafian, którzy w czasie prowadzenia śledztwa o rozruchach w Rudnie między innymi skarżyli się na zdzierstwa tego duchownego przy wykonywaniu przez niego posług religijnych, ja wnioskowałem o całkowite wydalenie jego z Rudna, gdzie od tego czasu wzburzenie parafian powoli zaczęło słabnąć, chociaż jednak całkowite zaprzestanie jego nastąpiło jedynie wraz z przybyciem waszej eminencji do Chełma.
Wobec takich informacji o Żypowskim, ja obawiam się, żeby powtórne przywrócenie tego duchownego na poprzednią parafię nie było by uznane przez parafian i wieloma z duchowieństwa za słabość i ustępstwo ze strony władz przed opozycją, ale jeśli wasza eminencja całkiem jest przekonana w niewzruszoności swojego duchownego autorytetu wśród gwałtownych i upartych parafian wsi Rudno i macie nadzieję na serdeczne naprawienie przez Żypowskiego całego zła, zasianego przez niego w tej parafii, to szanując dobrą o nim opinię waszej eminancji, ja jestem gotów uczynić na korzyść tego Żypowskiego wyjątek i zgodzić się na powrót jego do Rudna, ale powtarzam, że wątpię w dobre rezultaty takiego rozporządzenia.”
W następnym piśmie gubernator jednak sprzeciwia się przywracaniu proboszczów do opornych parafii. Z kolei dziekan radzyński oświadczył, że takie zarzuty można postawić wielu innym: „Nienawiść do Żypowskich jest tam zakorzeniona jeszcze z czasów jego dziada, Jakuba Żypowskiego. To dumni ludzie i bardzo chwalą poprzedniego popa Szulakiewicza a który z płaczem się na nich skarżył.” Parafianie prosili o popa Konstantego Szulakiewicza, młodszego brata zmarłego [APL, ChKGK, sygn. 1143].
Brat Jana ks. Andrzej Żypowski, po śmierci ks. Szulakiewicza 19 IX 1863 r. i 2/14 IX 1864 r. zatwierdzony został w prawach na parafię Rudno, którą zarządzał do 1868 r., a 1 IV 1868 r. został aresztowany z rozkazu gubernatora siedleckiego i wywieziony do Chełma i odsądzony od parafii [APL, ChKGK, sygn. 1144].
Stanisław Symeon Łoncki, ukończona szkoła powiatowa bialska i chełmskie seminarium greko-unickie w 1859 r. 13 I 1862 r. zarządzał parafią w Rudnie. W 1869 r., gdy chcieli go przenieść to parafianie pojechali do gubernatora i napisali do biskupa, żeby go zostawił w Rudnie: „obchodzi się z nami jak prawdziwy kapłan z parafianami”. 1869 r. – wakat, parafią zarządzał pop radczewski [CHKGK, sygn. 909].
Symeon Żelechowski (11 V 1875 – 28 II 1890). Wprowadzony na stanowisko duchownego parafialnego w Rudnie 21 XII 1874 r. Gubernator siedlecki pisał w 1874: „wobec znanego wam specjalnego stanu sprawy unickiej w powiecie radzyńskim, uznaję za konieczne obsadzać tamtejsze parafie tylko tymi duchownymi, najpełniejsza poprawność których nie budzi najmniejszym wątpliwości, nie mogę zgodzić się na przeniesienie to tego powiatu duchownego Różanieckiej parafii Witoszyńskiego, który, zgodnie z waszą odpowiedzią, wyróżnił się niepodporządkowaniem władzom duchownym i przeciwdziałał oczyszczeniu cerkiewnej obrzędowości” [CHKGK, sygn. 1138].
Michał Rodkiewicz (1 III 1890 – 31 XII 1894), Wasyl Krasew (1 I 1895 – 14 XI 1905), Eustachy Michalczuk (15 XI 1905 – 30 IX 1908), Jan Łagodyński (1 X 1908 – 31 V 1911) i Jan Bortnowski (1 VI 1911 – 1918). Wszyscy proboszczowie byli katechetami miejscowej rządowej szkoły elementarnej. Ponadto sprawowali oni nadzór nad szkołami gramoty w Derewicznej (od 1893 r.) i Brzozowym Kącie (od 1899 r.). Obie placówki zostały zamknięte po 1905 r. z powodu braku uczniów.
Ilość wiernych parafii w Rudnie w latach 1877-1914
Ilość wiernych w całej parafii: 1877 – 1936, 1878 – 1936, 1883 – 2200, 1884 – 2242, 1886 – 1860, 1887 – 1862, 1888 – 1824, 1889 – 1824, 1890 – 1819, 1891 – 2114, 1892 – 2114, 1893 – 2406, 1894 – 1605, 1895 – 1996, 1896 – 1615, 1897 – 1578, 1898 – 1569, 1899 – 1564, 1900 – 1371, 1901 – 1375 – 1902 – 1362, 1903 – 1360, 1908 – 1213 [PKSG; ZR 1864-1918, s. 163, 180-181; APL, Klirowyje Vedomosti, sygn. 741]
Konsekwencje likwidacji unii (1875). Katolicy
Mieszkańcy wsi bardzo negatywnie odebrali rusyfikację obrzędowości prowadzonej od lat 60. XIX w. Po likwidacji przez władze Cerkwi unickiej i przymusowym wcieleniu ich do prawosławia zostali zaliczani do kategorii opornych. Nawet masowe prześladowania i groźba zsyłki nie przymusiły miejscowych unitów do ustępstw. W parafii Rudno nie udało się nawet formalnie przepisać parafii greckokatolickich na prawosławie, ponieważ w tym celu władze musiały znaleźć choćby trzy osoby do podpisania stosowanego dokumentu.
W 1874 r. 17 mieszkańców Rudna za opór przeciw prawosławiu zesłano w głąb Rosji. Byli to: Jan, Czech, Julian Czech, Jan Daniluk, Jan Kapczuk, Nikodem Kapczuk, Grzegorz Kraciuk, Jan Kucik, Antoni Kuźko, Jakub Makaruk, Jan Mirończuk, Witalij Mirończuk, Nikifor Pajdosz, Stefan Pociejuk, Zachar Sergiejuk, Jozafat Spuś, Piotr Syreczuk, Wasyl Wołowik, Ignacy Daniluk, Anna Nakaziuk, Wasyl Nakaziuk, Julian Ołtyszuk [ZR 1864-1918, s. 191].
Bardzo dotkliwe były też kary finansowe i konfiskaty głównie ze względu na sposób ich przeprowadzenia. 2 lipca 1876 r. wójt gminy Brzozowy Kąt przybył do wioski Rudno, aby wyegzekwować karę od włościanina Teodora Bobruka w wysokości jednego rubla za niedostarczenie metryki chrztu. Ponieważ chłop nie miał przy sobie gotówki, wójt zadecydował o sprzedaży jego jedynej krowy. Wówczas do wójta podszedł Jozafat Bobruk, ojciec Teodora, i powiedział, że to jest jego krowa, i poprosił, żeby poczekali, ponieważ do tej pory oni zawsze wszystkie opłaty i kary płacili na czas. Kiedy zaczęto wyprowadzać krowę z obory, zgromadzone kobiety zaczęły płakać i lamentować. Zdesperowany Jozafat chwycił za powróz przyczepiony do rogów krowy, wtedy strażnik ziemski uderzył staruszka w głowę kułakiem, następnie chwycił go za uszy i rzucił o ziemię z taką siłą, że ten stracił przytomność. Jozafat przewieziony został do szpitala powiatowego w Radzyniu, gdzie leżał dwa tygodnie [ZR 1864-1918, s. 192].
W 1894 r. do prawosławnej cerkwi w Rudnie oficjalnie było przydzielonych 1578 osób a uczęszczało na nabożeństwa jedynie 122. Władze skrupulatnie wyłapywały tych, którzy nie dokonywali sakramentów w cerkwi: nieochrzczonych w cerkwi było 547, małżeństw tzw. krakowskich – 276, pogrzebanych bez udziału popa 24 a w 1895 r. – 14. Do grona opornych zaliczono 1368 osób z całej parafii. [ZR 1864-1918, s. 194]
Po ogłoszeniu ukazu tolerancyjnego pojawiła się (ze względu na nastawienie władz) teoretyczna możliwość opuszczenia prawosławia. Byli unici masowo zaczęli przechodzić do Kościoła katolickiego. Ilość wiernych parafii prawosławnej w Rudnie: 1903 r. – 1293, 1904 r. – 1242, 1905 r. – 1232, 1906 r. – 103, 1907 r. – 102, 1908 r. – 94, 1909 r. – 95, 1910 r. – 98. Rosła liczba odchodzących od prawosławia w Rudnie (tzw. konwertytów): w 1904 r. – 1 242, w l. 1905-1907: 1127. [ZR 1864-1918, s. 196, 198].
202 mieszkańców Rudna w 1907 r. protestowało przeciw włączeniu ich wsi do guberni Chełmskiej i wydzieleniu z Królestwa Polskiego [ZR 1864-1918, s. 137]. W 1909 roku władze opracowały statystyki, które miały być argumentem za wyłączeniem wschodniego terytorium Królestwa Polskiego i jego intensywniejszej rusyfikacji. W Rudnie (gm. Brzozowy Kąt) wykazano istnienie szkoły ludowej i drewnianej cerkwi. Grunty wsi obejmowały 1756 dz. Wieś składał się z 135 domów (osad). Ludności stałej wykazano 1026 osób (506 m., 520 k.) z czego aż 970 osób uznano za Rosjan a 36 za Polaków 36 i 20 za Żydów. Ludności niestałej 70 os. (50 m., 20 k.) Rosjan 9, Polaków 40, Żydów 21. Tymczasem prawosławnych we wsi było jedynie 103 osoby (stałej 94, niestałej 9) a katolików 952 (stałej 912, niestałej 40). Katolicy wobec odebrania świątyni przez władze musieli uczęszczać do kościoła w Komarówce [ZR 1864-1918, s. 382].
W 1919 r. w Rudnie było już 1112 katolików i 15 kwietnia erygowano parafię katolicką [ZR 1864-1918, s. 140,141; R. Dmowski 2008, s. 131-133].
Żródło: https://lubelskie-encyklopedia.pl/index.php/2024/12/11/rudno/















